Trzech króli wchodzi do stajenki w Betlejem a jeden uderza głową o belkę
i głośno krzyczy "O Jezu!". Na to Matka Boska do Józefa. "Widzisz, to
jest imię, a nie jakiś Stefan"
%
W Związku Radzieckim po raz pierwszy wydano Biblie. Jej pierwsze zdanie
brzmiało następująco:
"S nacziała niczewo nie było:
Ni sonca, ni liuny, ni ziemli,
A pa Maskwie guliał wieter"
%
Młody pan ksiądz miał wygłosić swoje pierwsze w życiu kazanie.
A, że trochę się cykał to strzelił sobie kilka kieliszków wódki "na
odwagę". Ale pan ksiądz jak to klecha trochę z alkoholem przesadził bo
pamiętał tylko tyle, że jak wchodził na ambonę to się potknął i
przeklął. Na drugi dzień jak już wytrzeźwiał pyta się proboszcza jak mu
poszło:
- Czy ja wiem?, Parafianie byli zachwyceni, dostałeś burzliwe oklaski.
Trzymaj ten kontakt z ludźmi, tylko pamiętaj, aby w kazaniach unikać
pewnych rzeczy;
- Jakich?
- Po pierwsze na początku mówi się "Niech będzie pochwalony", a nie
"kurwa mać", po drugie, Jezusa ukrzyżowali Żydzi, a nie Indianie, po
trzecie Kain nie ciągnął kabla, tylko zabił Abla, po czwarte po
zakończeniu kazania schodzi się z ambony po schodach, a nie zjeżdża po
poręczy.
%
Jak Pan Bóg szukał narodu, który mógłby sobie wybrać.
Na początku przyszedł do arabów. Pyta się:
- Czy chcecie moje przykazanie?
- A jakie?
- "Nie kradnij".
- Panie! My żyjemy z rabowania karawan, jeżeli przestaniemy kraść, to
  jak na tej pustyni będziemy mogli wyżyć, jest to niemożliwe! Nie
  chcemy takiego przykazania.  
Przyszedł Pan do Amorytów i pyta:
- Czy chcecie moje przykazanie?
- A jakie?
- "Nie zabijaj".
- Panie! Jesteśmy najbardziej walecznym narodem, żyjemy z wojny i z
  podbojów, jak będziemy mogli egzystować bez zabijania? Nie, nie chcemy
  twojego przykazania.  
Przyszedł Pan do Amalekitow i pyta:
- Czy chcecie moje przykazanie?
- A jakie?
- "Nie cudzołóż".
- Panie! Podstawą naszego kultu są kapłanki oddające się miłości w
  świątyni, jeżeli tego zaniechamy to co stanie się z naszą
  religijnością, naszą wiarą? Nie, nie chcemy Twojego przykazania.  Pan
Bóg był już w kłopocie, ale zobaczył mały naród izraelski znajdujący się
w niewoli egipskiej, przyszedł do nich i pyta:
- Czy chcecie moje przykazanie?
- A ile by ono kosztowało?
- Nic, za darmo!
- Tak całkiem bez płacenia?
- Całkiem za darmo!
- To my byśmy wzięli dziesięć.
%
Plotkuje dwóch klechów:
- Może celibat zostanie w końcu zniesiony.
- Chyba my tego nie doczekamy.
- My nie, ale może nasze dzieci.
%

